łaknienie

Pysznie przyznam – że niemało podniebienie me zaznało

pysznych, ciepłych, cierpkich trunków, koktajli i pocałunków,

westchnień, sytości i susz. I cóż?

Cóż z tego? – Nie umie pościć. Łaknie. Lecz już nie wie, czego. 

2.03.2008 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*