Miesięczne archiwum: Sierpień 2008

Już  chylą  się  liście  i  zieleń  łamie  im  wrzesień to  złotszym,  to  szarszym   powiewem. Jakiej   nie  znaliście,  poznacie  w  tę  jesień –  mnie   złotszą  czy  szarszą  –  wciąż  nie  wiem.

Skomentuj

me  miłosne  cykle  –  łańcuch  błędnych  kół  mój –  ślepną  oczy  zwykle;  przejrzą,  łzawią  i  chuj i  czaję  od  nowa,  który  mógłby  chuj  znów oczy  oczarować,  podrażnić.  brak  słów

1 komentarz

złota  nie  ma.  zło  –  tak. zło  to  niemal  złoto. zło  ceń  przeto  złoceń. złoci  się  to  zło  ci.

Skomentuj

z  snu  tek  smutek, z  jawy  zjawy, –   podły  bezsen. modły?  –  bezsens 

Skomentuj

łaknąc  w  te  noce nie  pocę  się złotem  a  potem noce  wyblakną 

Skomentuj