Miesięczne archiwum: Wrzesień 2008

Wrześniem, kiedy  mgliściej,  lepiej  sypiam.  We  śnie czerwiec. Wiatr  rwie  liście;  śpię  w  nich;  mnie  nie  zerwie.

Skomentuj

Staruszka pod przejściem podziemnym

– Ach, zimno pod tym przejściem. – Tak, dzisiaj jest dzień wredny! Lecz mam barwne wiązanki. – Lecz dziś mój portfel biedny… A cena? – Po trzy złote. Ostatni kwiat sierpniowy! – Dam dwa. Kwiatków nie trzeba. – Oo, tak … Czytaj dalej

Skomentuj

Norwida  czule  mówiące  cyprysy, Van  Gogha  migotające  irysy… –  za  romantyzmem,  ipresjonizmem dzwadzieścia  ponad  lat  już  stęsknionam. 

Skomentuj

jeszcze  raz  kieruję  wzrok  swój ku  błękitom. jeszcze  raz  dziękuję  za  drogę  przebytą. i  już  wyczekuję  tej  wciąż  nieprzebytej. póki  świat  sklepiony  tym  cudnym  błękitem.

Skomentuj

jeśli  nie  przeznaczysz  mi  sedna  wesela sedna  szczęścia,  zamęścia,  poczęcia  chwili swe  łaski  pomiędzy  tych  porozdzielaj którzy  tutaj  mnie  łaską  swą  uraczyli     wielu  ludzi  spotykam  –  przyznaję,  Tato którzy  piękniej  pożytkują  dany  im  dzień Ty  nie  krzyczysz,  Ty  … Czytaj dalej

Skomentuj