zapomniało  mi  się,  że  ty  sezonowo

wracasz  wciąż,  kryzysie,  tak  ni  stąd   ni  z  owąd,

gdy  w  szczęścia  hormonach  widzę  na  różowo,

że  uzależniona  nie  jestem  na  nowo

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*