jedni  mają  talent,  by  wymiatać  kurze

z  wszystkich  kątów,  zaraz  brzaskiem.

ja,  by  je  zakurzać  z  mych  policzków  różem,

pyłem  z  kredek,  ze  stóp  piaskiem.

 

 

czy  wyrzucać  sobie,  że  sobie  nie  radzę,

z  wyrzucaniem  śmieci.  wszelkich

żal  mi  barwnych  tych  papierków,  więc  gromadzę

je  w  koszyczku,  gdzie  muszelki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*